Sekret Miasta Strona Główna



Poprzedni temat «» Następny temat
Rów Alchemików
Autor Wiadomość
Katarin


Karta Postaci


Wiek: 17
Ekwipunek: pistolet z tłumikiem, książki o okultyźmie;
Stan: depresja, amnezja, niekontrolowane napady agresji, opatrzona rana na ramieniu;
Energia: 90%
Dołączył: 27 Maj 2017
Posty: 21
Wysłany: 2017-06-08, 22:12   
   Stopień: |


Katarin był w nicości. Przemykały przed nim miliony surrealistycznych obrazów, a on sam czuł setki emocji równocześnie. Nie był w stanie sformułować własnych myśli. I wtedy nadeszło trzęsienie ziemi. Głowę zaczęły rozsadzać dźwięki i rozbłyski światła. Przed nim pojawiła się postać, z czarnymi, nadpalonymi skrzydłami i burzą ciemnych włosów.
- Po co ci to było? - zapytała postać - Nie mogłeś po prostu przestrzegać zasad?
Katarin obudził się.
- Hej. - powiedział słabo widząc Alex. Mimo to jeszcze nie doszedł do siebie po tym, co się stało. Usiadł wyprostowany i przetarł oczy.
_________________

 
   Podziel się na:     
Alex Kattera


Karta Postaci


Wiek: 17
Ekwipunek: Składany nóż, nożyczki. W torebce osełka do ostrzenia ostrzy, kilka pogniecionych kartek, tabliczka czekolady i butelka wody oraz kluczyk schowany w dziurce w podszewce. Zakrwawiona peleryna i pistolet.
Stan: Troszeczkę zmęczona, drobne skaleczenie po wewnętrznej stronie lewej dłoni. Plamy krwi na ubraniach.
Energia: 89%
Dołączył: 26 Mar 2017
Posty: 40
Wysłany: 2017-06-08, 22:48   
   Stopień: 2
   Fundusze: 13 C (money!money! money! / Papkin)


Dziewczyna odetchnęła z ulgą. Uspokoiła się, widząc, że Katarin się obudził.
- Przestraszyłeś mnie – powiedziała i zakręciła nerwowo kosmyk włosów wokół palca.
Miała nadzieję, że chłopak nie będzie już mdlał. Wizja tego nie należała do przyjemnych. Kattera nienawidziła tego uczucia bezradności, jakie towarzyszyło jej przy takich sytuacjach.
„Cóż, następnym razem obudzę go w dość nieprzyjemny sposób” pomyślał przejeżdżając wzrokiem po pułkach. Były wysokie szanse, że było tam to, o czym pomyślała. „Po jednej takiej pobudce odechce mu się mdleć.” Jednak poszukiwanie specyfiku postanowiła pozostawić na potem. Wróciła wzrokiem do Katarina, obok którego kucała. Skrzywiła się, kiedy chłopak usiadł. Kattera pamiętała, że po omdleniu nie powinno się wstawać, tylko dalej leżeć. „Jak teraz znów straci przytomność, to pożałuje tego. I to mocno.”
- Nie kręci ci się w głowie? - spytała delikatnie zaniepokojona. - Nie powinieneś siadać, znów może ci się słabo zrobić.
 
 
   Podziel się na:     
Katarin


Karta Postaci


Wiek: 17
Ekwipunek: pistolet z tłumikiem, książki o okultyźmie;
Stan: depresja, amnezja, niekontrolowane napady agresji, opatrzona rana na ramieniu;
Energia: 90%
Dołączył: 27 Maj 2017
Posty: 21
Wysłany: 2017-06-11, 19:21   
   Stopień: |


- Dobra, już się kładę. - powiedział Katarin. Mimo to był wdzięczny dziewczynie za troskę. - Masz czekoladę? - zapytał głupio. Zachciało mu się czekolady.


Katarin, naprawdę proszę o dłuższe posty. ~An
_________________

 
   Podziel się na:     
Mistrz Gry



Dołączył: 19 Lut 2015
Posty: 254
Wysłany: 2017-06-11, 21:15   

Alex na zajączka zażyczyła sobie dom i środki na utrzymanie przez minimum pół roku. Zajączek był tak wspaniałomyślny, by obdarować ją czymś, co nie będzie wymagało czynszu.
Przy wyjściu z jaskini znajdowało się zawiniątko, na nim leżała kartka z rysunkiem zająca i imieniem Alex. Wewnątrz zawiniątka znajdowała się sakiewka z 10 Cellingami i... namiot ze skóry.
_________________
 
   Podziel się na:     
Alex Kattera


Karta Postaci


Wiek: 17
Ekwipunek: Składany nóż, nożyczki. W torebce osełka do ostrzenia ostrzy, kilka pogniecionych kartek, tabliczka czekolady i butelka wody oraz kluczyk schowany w dziurce w podszewce. Zakrwawiona peleryna i pistolet.
Stan: Troszeczkę zmęczona, drobne skaleczenie po wewnętrznej stronie lewej dłoni. Plamy krwi na ubraniach.
Energia: 89%
Dołączył: 26 Mar 2017
Posty: 40
Wysłany: 2017-06-11, 21:31   
   Stopień: 2
   Fundusze: 13 C (money!money! money! / Papkin)


- Tak, trzymaj - podała mu zaczetą czekoladę.
Wstała i wzięła z ziemi świecę. Podeszła do najbliższego regału i zaczęła szukać substancji, o której wcześniej myślała. Niestety fiolki jeśli kiedykolwiek były podpisane, to teraz ciężko było cokolwiek odczytać, a jak już to nazwa była całkowicie niezrozumiała dla Kattery. Nastolatka westchnęła. Szansa, że wśród tego wszystkiego wzięłaby akurat to, co chciała były... Zerowe. No ale cóż, nie miała zamiaru siedzieć tam wieki, aby sprawdzić każdą fiolkę. Obeszła całą salę i wzięła trzy przypadkowe buteleczki . Wyszła z nimi na zewnątrz zostawiając świece na stole.
Światło dzienne oślepiło ją na chwilę. Dziewczyna rozejrzała się, był jeszcze cieplej.
" Trzeba będzie zdjąć bluzę jak się w końcu stąd ruszę" pomyślała.
Zauważyła pakunek na ziemi i zmarszczyła brwi. Kto to mógł to przynieść? Rysunek zająca i jej imię... Namiot i sakiewkę z 10 celingami, na pewno się przyda. Podziękowała w myślach nieznanemu darczyńcy. Sakiewkę schowała do torby.
Skupiła się znów na tym, co miała w rękach i otworzyła powoli pierwszą fiolkę. Pamiętała jeszcze z chemii, że nigdy nie powinno zaciągać się nieznaną substancją. Trzymając buteleczkę w nie za dużej, a zarazem nie za małej odległości od twarzy drugą rękę wachlującym ruchem skierowała zapach w swoja stronę. Skrzywiła się. Charakterystyczny zapach amoniaku był dość nieprzyjemny. Ale przynajmniej miała pewność, że to właśnie to. Zamknęła dokładnie fiolkę i schowała ją do kieszeni. Nie musiała sprawdzać pozostałych dwóch.
Weszła do środka niosąc swój prezent i od razu zauważyła, że jej małe źródło światła zgasło. Odłożyła namiot i wzięła świece. Skupiła się na niej, chcąc znów ją zapalić. Stała przodem do drzwi, tak, aby Katarin nie widziała tego, co dziewczyna robi. Przymykając oczy, wyobraziła sobie płomień tańczący na knocie. Kiedy spojrzała na świecę, nitkę pokrytą woskiem otaczało mnóstwo niteczek, widocznych tylko dla Kattery. Zaczęły się szybko ruszać wytwarzając przez tarcie ciepło i podpalając świece. Uśmiechnęła się, widząc po chwili płomień.
Żywym krokiem ruszyła w głąb jaskini.
 
 
   Podziel się na:     
Katarin


Karta Postaci


Wiek: 17
Ekwipunek: pistolet z tłumikiem, książki o okultyźmie;
Stan: depresja, amnezja, niekontrolowane napady agresji, opatrzona rana na ramieniu;
Energia: 90%
Dołączył: 27 Maj 2017
Posty: 21
Wysłany: 2017-06-11, 22:16   
   Stopień: |


Katarin odetchnął. Zjadł kilka kawałków czekolady, myśląc o swojej wizji. Musiał się dowiedzieć, czemu został wyrzucony z nieba. Tylko jak się tego dowiedzieć? Oczywiste byłoby skontaktowanie się z jakimś duchem, ale chłopak najwyraźniej tak ssał, że nawet to mu nie wychodziło.
Katarin westchnął. Odprowadził wzrokiem Alex, udającą się w głąb jaskini. Westchnął. Musi się w końcu udać, ktoś musi mu odpowiedzieć. Mimo zakazów dziewczyny, upadły usiadł po turecku na ziemi, odłożył czekoladę na bok i zamknął oczy.
- Czy jest tu ktokolwiek, kto chciałby nawiązać ze mną kontakt? – zapytał szeptem. Mimo to, nic nie odpowiedziało. Chłopak wykonał gest, przypominający odganianie much sprzed twarzy. – So-ham… - zaczął – So-ham shalla’tor. – wypowiedział jedyne słowa, które wtedy miał w głowie. Praktycznie bezwiednie powtórzył gest. – Pytam ponownie, na siły nieczyste, czy jakikolwiek duch chce nawiązać kontakt? – powtórzył pytanie, teraz głośno i dobitnie. Tym razem odpowiedziało mu mrowienie, które momentalnie przeszyło jego ciało. Chłopak w nerwach przerwał połączenie. Mimowolnie bał się ponownego omdlenia. Dopiero po chwili ochłonął, i znowu otworzył umysł. Skupił się na każdym słyszalnym i wyczuwalnym szczególe. W pewnym momencie skupienie pozwoliło mu nawet na usłyszenie kroków Alex, wiele metrów dalej. Uśmiechnął się delikatnie. – So-ham shalla’tor. – powiedział, prawie krzycząc. – Jeśli chcesz nawiązać kontakt, zrób to teraz. – powiedział do niewidzialnej siły, targany emocjami. Jednak energia zaczęła znikać. Katarin przestraszył się, że zniknie. Postanowił poddać się sile całkowicie i spróbować bardziej ryzykownych formuł. – Allusianamak ozosostra. – krzyknął. Mimo to przestał czuć siłę, którą wyczuł przed chwilą. Otworzył oczy i przeklął. Mimo to uznał, że będzie dalej próbował – do skutku. Wstał i postanowił poszukać Alex. Zdecydował się jednak nie mówić jej o swoich próbach. Jeszcze nie. Chłopak wstał i udał się w głąb jaskini.
_________________

 
   Podziel się na:     
Alex Kattera


Karta Postaci


Wiek: 17
Ekwipunek: Składany nóż, nożyczki. W torebce osełka do ostrzenia ostrzy, kilka pogniecionych kartek, tabliczka czekolady i butelka wody oraz kluczyk schowany w dziurce w podszewce. Zakrwawiona peleryna i pistolet.
Stan: Troszeczkę zmęczona, drobne skaleczenie po wewnętrznej stronie lewej dłoni. Plamy krwi na ubraniach.
Energia: 89%
Dołączył: 26 Mar 2017
Posty: 40
Wysłany: 2017-06-11, 23:11   
   Stopień: 2
   Fundusze: 13 C (money!money! money! / Papkin)


Alex usłyszała krzyki i przyspieszyła kroku. Zobaczyła jak Katarin idzie w jej stronę.
- Miałeś leżeć - powiedziała od razu. - I co to były za krzyki?
Oczywiście bardzo ją to zaciekawiło. Nigdy nie słyszała tych słów i nie miała nawet pomysłu z jakiego języka mogą pochodzić.
Ciekawość mieszała się z wściekłością na chłopaka.
"Czemu wstał, powinien leżeć! Jeszcze znów mi zemdleje i co wtedy?! Choć to będzie jego problem, pobudka do przyjemnych należeć nie będzie następnym razem. Wolę żeby nie mdlał, przynajmniej na razie." pomyślała.
Przejechała wzrokiem, szukając jakiś zmian w jego wyglądzie. Miała nadzieję, że nie robił nic głupiego podczas jej chwilowej nieobecności. Z ulgą nie zaobserwowała żadnych różnic.
Zawiesiła wzrok na jego skrzydłach. Przypomniało jej się czasy, gdy była małą dziewczynką i chciała latać. Często wspinała się wtedy na drzewa, często też spadała... Odsunęła wspomnienia na bok. To nie był czas ja takie rzeczy.
Przestała patrzeć na skrzydła chłopaka i spojrzała mu w oczy, nadal zła za to, że wstał, a zarówno ciekawa tych krzyków, co usłyszała.
 
 
   Podziel się na:     
Katarin


Karta Postaci


Wiek: 17
Ekwipunek: pistolet z tłumikiem, książki o okultyźmie;
Stan: depresja, amnezja, niekontrolowane napady agresji, opatrzona rana na ramieniu;
Energia: 90%
Dołączył: 27 Maj 2017
Posty: 21
Wysłany: 2017-06-11, 23:38   
   Stopień: |


Katarin stanął jak wryty. Nie spodziewał się, ze tak szybko trafi na dziewczynę, a tym bardziej, ze usłyszała jego krzyki.
- Ja? - zapytał głupio, sama obecność dziewczyny wprawiała go w zakłopotanie, a okoliczności nie pomagały. - Nie, nic takiego - powiedzial i od razu zrozumiał jak głupie to było. Był pewien, ze dziewczyna nie odpuści mu tej bezsensownej odpowiedzi. - Po co tak w ogóle poszłaś? - zapytał jeszcze głupiej, żeby tylko zmienić temat. W tym momencie pobił wszelkie rekordy nieudanej konwersacji, przynajmniej w swojej opinii.
Chłopak zaczął zauważać nic nieznaczące szczegóły w wyglądzie dziewczyny, jak naprzyklad cienie pod jej oczami. Mimo to dalej była bardzo ładna.
_________________

 
   Podziel się na:     
Alex Kattera


Karta Postaci


Wiek: 17
Ekwipunek: Składany nóż, nożyczki. W torebce osełka do ostrzenia ostrzy, kilka pogniecionych kartek, tabliczka czekolady i butelka wody oraz kluczyk schowany w dziurce w podszewce. Zakrwawiona peleryna i pistolet.
Stan: Troszeczkę zmęczona, drobne skaleczenie po wewnętrznej stronie lewej dłoni. Plamy krwi na ubraniach.
Energia: 89%
Dołączył: 26 Mar 2017
Posty: 40
Wysłany: 2017-06-12, 00:10   
   Stopień: 2
   Fundusze: 13 C (money!money! money! / Papkin)


Alex wywróciła oczami.
- Nic takiego, tak tylko sobie krzyczałeś jakieś dziwne słowa, nic takiego - powiedziała nadal zła. Odpowiedź chłopaka trochę bardziej ją zdenerwowała.
- I poszłam nałapać trochę tlenu - odpowiedziała mu na pytanie nie zmieniając tonu głosu. Była zła, bo się o niego martwiła. Do tego jeszcze była ciekawa, co on tam robił i krzyczał. Chciała się tego dowiedzieć, a jego głupie odpowiedzi sprawiały, że Kattera jeszcze bardziej się wkurzała.
- A teraz powiedz, co tam robiłeś - nie chciała zmieniać tematu. Wiadomość o namiocie pozostawiła na potem. Na razie chciała wiedzieć, co się stało podczas jej nieobecności.
Oczywiście zauważyła, że chłopak jej się przygląda, ale nie zwróciła na to uwagi. Przed chwilą przecież robiła to samo. Jedyne, o czym teraz myślała to było to, że chłopak wstał i dziwne krzyki.
Dodatkowo fakt, że była zmęczona nie pomagał jej w byciu bardziej spokojną. Po tych kilku treningach przydała by się jej choć krótka drzemka, jednak nie ufała jeszcze Katarinowi na tyle, by przy nim spać. A to, że teraz coś przed nią ukrywał nie pomagało jej dażyć go zaufaniem.
 
 
   Podziel się na:     
Katarin


Karta Postaci


Wiek: 17
Ekwipunek: pistolet z tłumikiem, książki o okultyźmie;
Stan: depresja, amnezja, niekontrolowane napady agresji, opatrzona rana na ramieniu;
Energia: 90%
Dołączył: 27 Maj 2017
Posty: 21
Wysłany: 2017-06-12, 21:16   
   Stopień: |


Katarin zaczął się denerwować. Z jednej strony nie chciał mówić Alex, co robił w jaskini, z drugiej jednak dziewczyna budziła w nim więcej zaufania niż powinna. Chłopak przeczesał ręką włosy i po chwili namysłu powiedział tylko jedno slowo:
- Nie. - odparł spokojnie Katarin. To była jego sprawa, oczywiście, zamierzał jej o tym powiedzieć, ale nie podobało mu się to, ze jej zdaniem chłopak ma obowiązek powiedzieć jej co jest na rzeczy. Patrzył się jej głęboko w oczy, a w jego głowie kłębiły się sprzeczne myśli i emocje.
_________________

 
   Podziel się na:     
Alex Kattera


Karta Postaci


Wiek: 17
Ekwipunek: Składany nóż, nożyczki. W torebce osełka do ostrzenia ostrzy, kilka pogniecionych kartek, tabliczka czekolady i butelka wody oraz kluczyk schowany w dziurce w podszewce. Zakrwawiona peleryna i pistolet.
Stan: Troszeczkę zmęczona, drobne skaleczenie po wewnętrznej stronie lewej dłoni. Plamy krwi na ubraniach.
Energia: 89%
Dołączył: 26 Mar 2017
Posty: 40
Wysłany: 2017-06-12, 21:45   
   Stopień: 2
   Fundusze: 13 C (money!money! money! / Papkin)


Alex patrzyła jeszcze chwilę w jego oczy i spuściła głowę. Wzięła głębszy oddech, aby się uspokoić. Zbyt łatwo poddawała się emocjom. Przecież też miała tajemnice przed chłopakiem.
- Przepraszam, nie powinnam się tak wkurzać – powiedziała bawiąc się nerwowo palcami. - Każdy ma swoje mniejsze lub większe sekrety. Tylko uważaj na siebie, okey?
Teraz była zła na siebie, czuła się jak idiotka, przez to, co odwaliła przed chwilą.
„Zdecydowanie muszę się przespać...” Pomyślała i o mało nie ziewnęła. „ Tylko nadal się obawiam spać przy nim...” Przygryzła lekko wargę.
Najchętniej sięgnęłaby w tamtym momencie po nożyczki i się nimi pobawiła, ale póki co się powstrzymała. To często pozwalało jej się uspokoić, ale dziewczyna wiedziała, że lepiej nie bawić się ostrymi rzeczami stojąc przed kimś.
- Jak zechcesz mi kiedyś powiedzieć, to powiesz, jak nie to nie – dodała dalej nie podnosząc wzroku. Miała nadzieję, że Katarin wybaczy jej te głupie zachowanie.
„Następnym razem przemyśl, co mówisz i jakim tonem” upomniała się w myślach.
 
 
   Podziel się na:     
Katarin


Karta Postaci


Wiek: 17
Ekwipunek: pistolet z tłumikiem, książki o okultyźmie;
Stan: depresja, amnezja, niekontrolowane napady agresji, opatrzona rana na ramieniu;
Energia: 90%
Dołączył: 27 Maj 2017
Posty: 21
Wysłany: 2017-06-16, 11:24   
   Stopień: |


Katarin popatrzył jeszcze chwilę na Alex, po czym z nutą rezygnacji w głosie powiedział.
- Nieważne, też przepraszam że tak się spiąłem. W każdym razie... Myślę, że powinienem poszukać jakiegoś miejsca, żeby się ulokować na jakiś czas. Nie będę ci przeszkadzał, masz wystarczająco dużo problemów, nie chcę być przyczyną następnych. - po części była to prawda. Jednak nie tylko o to mu chodziło. Miał wrażenie, że dziewczyna naprawdę się o niego troszczy a to, co chciał zrobić tylko by ją wkurzyło. Ba, mogłoby się okazać, że przez nią nie będzie w stanie tego dokonać. Potrzebował spokoju, samotności i czasu. A w nieco dalszej przyszłości jakiejś porządnej obrony, i musiał w końcu sprawdzić pistolet, który miał w tylnej kieszeni.
_________________

 
   Podziel się na:     
Alex Kattera


Karta Postaci


Wiek: 17
Ekwipunek: Składany nóż, nożyczki. W torebce osełka do ostrzenia ostrzy, kilka pogniecionych kartek, tabliczka czekolady i butelka wody oraz kluczyk schowany w dziurce w podszewce. Zakrwawiona peleryna i pistolet.
Stan: Troszeczkę zmęczona, drobne skaleczenie po wewnętrznej stronie lewej dłoni. Plamy krwi na ubraniach.
Energia: 89%
Dołączył: 26 Mar 2017
Posty: 40
Wysłany: 2017-06-18, 21:24   
   Stopień: 2
   Fundusze: 13 C (money!money! money! / Papkin)


Dziewczyna przygryzła wargę, aby się nie roześmiać.
„Czyli tyle z tamtej umowy...” pomyślała. Podniosła głowę i spojrzała na chłopaka.
- Okay – powiedziała głosem wręcz wyprutym z emocji. Co było kompletnym przeciwieństwem tego, co tak naprawdę działo się w jej środku. Czuła ukłucie smutku i gorzki smak rozczarowania. Nie chciała zostać sama... Może nie ufała Katarinowi za bardzo, ale nie wydawał się jej taki zły. Jednak nie miała zamiaru trzymać go tu na siłę, jak miał ochotę iść niech idzie... Mimo to nastolatka wolałaby, żeby chłopak został, ale jakoś nie dała rady powiedzieć tego na głos.
- Nie sądzę, że bez ciebie spotkałoby mnie mniej problemów, ale jak chcesz to idź. Tylko uważaj na ramię, mam nadzieję, że ten pistolet w twojej kieszeni jest sprawny. Chciałabym cię jeszcze w przyszłości spotkać i do tego czasu fajnie by było żebyś był żywy – uśmiechnęła się delikatnie. W jej głosie tym razem można było usłyszeć delikatną nutę smutku spowodowaną tym, że upadły chciał odejść.
 
 
   Podziel się na:     
Katarin


Karta Postaci


Wiek: 17
Ekwipunek: pistolet z tłumikiem, książki o okultyźmie;
Stan: depresja, amnezja, niekontrolowane napady agresji, opatrzona rana na ramieniu;
Energia: 90%
Dołączył: 27 Maj 2017
Posty: 21
Wysłany: 2017-06-21, 21:53   
   Stopień: |


Katarin uśmiechnął się smutno.
- A wiesz może gdzie mógłbym iść? – zapytał. Po chwili jednak powiedział – Zresztą, dam sobie radę… - było mu przykro ze względu na to, jak obojętna wydawała się być Alex. Mimo wszystko czuł do niej jakieś przywiązanie. Przez to jej reakcja sprawiła, że chciał jak najszybciej zostać sam. – To…. Do zobaczenia. – odparł i udał się do wyjścia.
Jednak gdy miał wyjść, zaczęło mu się kręcić w głowię. „Czemu tylko ja mam takie problemy” – zapytał siebie w myślach, po czym znowu stracił przytomność.
_________________

 
   Podziel się na:     
Alex Kattera


Karta Postaci


Wiek: 17
Ekwipunek: Składany nóż, nożyczki. W torebce osełka do ostrzenia ostrzy, kilka pogniecionych kartek, tabliczka czekolady i butelka wody oraz kluczyk schowany w dziurce w podszewce. Zakrwawiona peleryna i pistolet.
Stan: Troszeczkę zmęczona, drobne skaleczenie po wewnętrznej stronie lewej dłoni. Plamy krwi na ubraniach.
Energia: 89%
Dołączył: 26 Mar 2017
Posty: 40
Wysłany: 2017-06-21, 22:51   
   Stopień: 2
   Fundusze: 13 C (money!money! money! / Papkin)


Kiedy chłopak minął ją, udając się w stronę wyjścia, Alex spuściła smutno głowę.
- Do zobaczenie... - powiedziała cicho i smutno.
Słuchała oddalających się kroków. Nie chciała zostać sama... Nie chciała, żeby odchodził... Dziewczyna gwałtownie się odwróciła. Znów nie myślała, działała impulsywnie, instynktownie. Chciała go zatrzymać, choćby jeszcze na chwilę. Trochę się przywiązała, a strach przed samotnością coraz bardziej przerażał nastolatkę.
W tej samej chwili chłopak nieprzytomny upadł na ziemie. Dziewczyna przerażona do niego podbiegła, po drodze biorąc z blatu kawałek jakiegoś materiału. Kucając koło jego głowy, wyjęła szybko buteleczkę z wodą amoniakalną z kieszeni. Otworzyła fiolkę i nasączyła materiał, marszcząc nos przez bardzo nieprzyjemny zapach. Przytknęła szmatkę do nosa chłopaka
- Przepraszam – mruknęła cicho. Wiedziała, że to bardzo nieprzyjemna pobudka. Amoniak miał strasznie nieprzyjemny, drażniący zapach, który wybudzał z omdlenia. Kattera patrzyła zaniepokojona na chłopaka.
 
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




czo.pl - załóż darmowe forum już dziś!





Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Templates BlueDarkBG v.1.0 created by Gnacio helped by Avanast | - forum anime

FORA PARTNERSKIE